Beskidzka Mama Bloguje

Gdzie na sanki z dzieckiem | Góra Żar

Pierwsze poważniejsze opady śniegu za nami. Pomimo, że mieszkamy w górach, miałam jednak spory dylemat gdzie zabrać kilkuletnie dziecko na sanki… Przeszukałam fora internetowe i poza oklepanymi miejscówkami typu Dębowiec i Biały Krzyż, niestety nic nie znalazłam. A może udać się nieco dalej poza Bielsko-Białą?

W sobotni poranek postanowiliśmy więc zaryzykować i wybrać się na Górę Żar w Międzybrodziu Żywieckim. Byliśmy tam w lecie, ale zimowa aura to całkiem nowa historia…

Z Bielska-Białej dojechać tam można przez Przegibek. Unikamy dzięki temu sporych korków na jakie napotkać możemy w drodze na Szczyrk czy Wisłę.

Parkujemy na jednym z parkingów przy dolnej stacji kolejki na Górę Żar – koszt na cały dzień to średnio 10 zł. Następnie kierujemy się po bilet na kolejkę. Korzyści skorzystania z takiej kolejki jest na pewno sporo, można spokojnie zabrać sanki czy wjechać do środka wózkiem.

DZIECI DO 4 ROKU ŻYCIA BEZPŁATNIE

W ok 5 minut jesteśmy na Górze Żar skąd rozpościera się piękny widok. Stok jest południowy w związku z czym bardzo nasłoneczniony – trasa narciarska idealnie przygotowana dla amatorów białego szaleństwa. Trasa główna została otwarta dokładnie 31.12.2016 i jest czynna od 9:00 do 20:00 – w połowie góry jest także mały wyciąg orczykowy z bardzo łagodną trasą dla dzieci.

Ku naszej radości z boku trasy narciarskiej znajdujemy niewielką górkę, na której można spokojnie pozjeżdżać zarówno z małymi, jak i nieco starszymi dziećmi. Były tam maluszki 1-2 letnie jak i kilkuletnie dzieciaki z „jabłuszkami”.

Po śnieżnym szaleństwie idziemy odpocząć i posilić się. Nie ma tutaj zbyt dużego wyboru, albo okrąglak albo pizzeria. Wybieramy to drugie. Niebywałą atrakcją dla dzieci jest możliwość „podglądnięcia” przygotowania pizzy „na żywo”.

Mieliśmy też ochotę skorzystać z Całorocznego Stoku Saneczkowego na Górze Żar, jednak ku naszemu zdziwieniu, był nieczynny 🙁

Niecodzienną atrakcją jest odpoczynek na tarasie widokowym tuż obok toru saneczkowego. Widok niezapomniany.

A na koniec, krótki filmik:

 

Takie widoczki ❤❤❤

Post udostępniony przez BESKIDZKA MAMA (@beskidzkamama.pl)