Beskidzka Mama Bloguje

Zatorland z dzieckiem – park ruchomych dinozaurów i owadów

Jako aktywni rodzice, którzy szukają ciekawych miejsc dla swoich dzieci mieliśmy przyjemność trafić na wycieczkę do Zatorlandu. Miejsce od samego początku udowadnia, że właściciel wie komu dedykuje swoje usługi. Zatorland z dzieckiem – zapraszamy. 

Jak zawsze opinie poszczególnych osób będą się od siebie różnić, jednak ciężko nie zauważyć paru podstawowych korzyści dla rodzin w tym miejscu.

Rodzinnie

Duży parking, pracownik kierujący ruchem wjeżdżających są gwarancją braku nerwów w miejscu, które często wywołuje najwięcej spięć wśród odwiedzających… Podróż do kasy była spokojna, co przy trójce małych dzieci już trzeba nazwać sukcesem. A później? Każdy musi wybrać bilet, który dla jego rodziny będzie tym odpowiednim, chociaż przy tak dużej rodzinie jak nasza licząc bilety nie wychodzi tak mała kwota. Na szczęście w tym miejscu można liczyć na zniżki np. z Karty Dużej Rodziny (cennik na stronie: https://zatorland.pl/cennik-dla-klientow-indywidualnych/).

Edukacyjnie

Zatorland jest miejscem, w którym dzieci w różnym wieku znajdą coś interesującego dla siebie. Całe miejsce podzielone jest na cztery tematyczne parki. Wyróżnić można:

  • park ruchomych dinozaurów,
  • park owadów,
  • park mitologii,
  • lunapark.

Każda strefa przygotowana jest pod rodziny z dziećmi…

…co pewnie w takich miejscach powinno być oczywiste, ale z doświadczenia wiem, że bywa jednak różnie… Dzieci mogą pooglądać ruchome dinozaury, rodzic może przeczytać dzieciom na temat tego kiedy występowały czy jakiej wielkości były, większość dinozaurów wydaje dźwięki z dyskretnie przygotowanych głośników. Nasz starszak na początku się ich bał, jednak po całym dniu w tym miejscu możemy powiedzieć, że była to reakcja związana również z wielkością dinozaurów. Ciekawym doświadczeniem był też „sikający” dinozaur, co w mojej grupie mężczyzn wywołało dużo radości (haha). W innych parkach np. owadów były występujące w naszym kraju owady (np. mrówka) tylko mega rozmiarów, a dalej przepiękny plac zabaw. W Zatorlandzie jest również dom „do góry nogami”.

Bezpiecznie

W związku z tym, iż jestem typem matki analizującej miejsca, w których przebywają nasze dzieci muszę napisać i o kwestii bezpieczeństwa. W parkach tematycznych jest dużo ławek i koszy, co przy małych dzieciach jest bardzo potrzebne (bo jak np. nauczyć dzieciaki wyrzucania śmieci do koszów jak ich w większości miejsc nie ma(?)). Park dinozaurów zwiedzany jest głównie na ścieżkach na palach, co jest ciekawym doświadczeniem dla zwiedzających, tym bardziej dzieci. Tu mogłabym zasugerować więcej szczebli w barierkach, ale… tak jak jest też nie jest źle. Naszą uwagę na tle zieleni zwróciły wyróżniające się czerwone gaśnice, co zaimponowało nam jako rodzicom. Nasi synowie zwrócili na nie również uwagę, co pozwoliło na wywołanie kolejnej ciekawej (wychowawczej ?) rozmowy. Rodzice, którzy mają młodsze dzieci w wózkach dadzą radę przejść Zatorland z wózkiem ponieważ alejki są duże. Były miejsca bardziej wygodne (kładki drewniane w parku dinozaurów) i mniej wygodne (kamyczki na ścieżkach w parku dinozaurów). Nam spodobało się wyznaczenie alejek i wskazanie w jakim kierunku ma być ruch (np. w parku dinozaurów), bo to wpłynęło na to, że nie czuło się dużej ilości zwiedzających i ułatwiało to korzystanie z całego parku.

Kompleksowo

To moim zdaniem ważne słowo przy rodzinie, jednak często niedoceniane przez firmy dedykujące swoje oferty tej grupie. W Zatorlandzie można zaplanować dłuższy pobyt, co ciekawe ośrodek wypoczynkowy River Park ma również noclegi w Tipi, co wpłynęło na naszą decyzję, że na pewno tam wrócimy ? (więcej informacji: http://www.riverpark.com.pl/Noclegi/tipi-indianskie-namioty/?portorder=menu). Obok tego ośrodka usytuowana jest karczma. Parki tematyczne, które mają coraz ciekawszą ofertę (nowością jest obecnie największy dinozaur Argentynozaur – 35 m długości, 9 m wysokości) sprawiają, że przyjazd do Zatorlandu „na chwilę” jest niemożliwy. A już po wizycie mogę stwierdzić, że lepiej rozłożyć sobie zwiedzanie i korzystanie z przygotowanych atrakcji na dwa dni, co też przekłada się na atrakcyjniejszy cenowo bilet. Dobre przygotowanie spowodowało również, że nie czuć było tej dużej ilości osób, która korzystała w tym samym czasie z parków.

Rozrywkowo

Po przyjeździe na miejsce dzieci i rodzice nie będą się nudzić. Możliwość skorzystania z wielu atrakcji jest fantastycznym rozwiązaniem, dla tych którzy chcą zapewnić swoim dzieciom rozwój psychiczny, fizyczny i uzupełnić emocjonalnie relacje rodzinne dzięki miłym chwilom razem. Osobiście najmniej lubię automaty na dodatkowe żetony, a ich było „trochę”, jednak wiemy wszyscy dlaczego i po co one są stawiane w takich miejscach…

Możecie spytać czy jest coś co mi się „nie podobało”, „przeszkadzało”? „Eko – mamy” muszę zmartwić, że w strefie gastro niestety nie znajdziecie wiele z „lepszej jakości” produktów… Nastawienie na „skale” i wyrobienie się z obsługą takiej ilości osób powoduje, że są tam posiłki typu fast food. Elementem, na który z mężem zwracamy uwagę to muzyka – w strefie gastronomicznej niestety była puszczona bardzo głośno (z niewielkiej ilości głośników), co w sytuacji śpiących dzieci bywa uciążliwe. Dodatkowo (moim zdaniem) puszczanie w takich miejscach „zwykłego radia” z wiadomościami nie jest korzystne ani dla odwiedzających, ani dla pracowników. Jedynym miejscem, w którym poczuliśmy, że korzysta więcej osób z Zatorlandu, to była kolejka do kasy, ale w dniu kiedy my byliśmy były otwarte dwie kasy (a widziałam, że są trzy okienka sprzedażowe)

Reasumując? Wrócimy ?

Wpis na moim blogu powstał dzięki uprzejmości zaprzyjaźnionej mamy, Sandry, a te piękne zdjęcia wykonał jej mąż – Witek. Bardzo serdecznie dziękuję Wam Kochani za współpracę.

Sandra Deka – Ukończyła Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach kierunek: Finanse i zarządzanie w ochronie zdrowia na wydziale Finansów i Ubezpieczeń oraz Zarządzanie przedsiębiorstwem. Z zawodu handlowiec, pasjonat branży medycznej i oświaty, absolwentka studiów podyplomowych „Przedsiębiorczość dla nauczycieli”. Ukończyła wiele szkoleń i kursów z różnych dziedzin, co ma odzwierciedlenie w jej szerokich umiejętnościach i łatwości w dostosowywaniu się do zastanych możliwości. Od wielu lat wolontariusz Stowarzyszenia Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych Ziemi Żywieckiej, od marca 2017 roku prezes Stowarzyszenia. Pomysłodawca i koordynator Projektu Edukacyjnego Żywiec Jutra. Trener i organizator wielu szkoleń, prelekcji, wykładów. Praktyk i teoretyk przedsiębiorczości. Prywatnie szczęśliwa matka trójki chłopców i „motor całej rodziny”. 

Byliście w tym parku? Z dziećmi w jakim wieku? Jak się podobało?